Samotność
Rozdział 2
Środa :
Zbliżał się koniec roku ona jak zwykle ,poprawa z matmy. Ten stres przed poprawom eh szkoda gadać.
Zawsze bała się odpowiadać przy tablicy. Czemu wyśmieją ją?? No ba ,ale oni nie mają pojęcia jaki to stres. Dla niej zwykła odpowiedź równa się męka. Ona jednak ma coś takiego w sobie potrafi wytrzymać te wszystkie śmiechy, kpiny byle by przeżyć. Udawała ,że nie słyszy ,że to nie do niej.
Zawsze jej klasa czy 1-3 czy 4-6 czy teraz w gimbie II.D śmiali się z niej, byli tacy surowi, oceniali po wyglądzie. A ona do szkoły nigdy nie lubiła się stroić , a poza szkołą wyglądała świetnie. Dla czego nie wyglądała tak w szkole? Wolała mieć przyjaciół nie od ciuchów czy makijażu tylko od SERCA
Czwartek :
Kolejny dzień kolejny raz wydaje jej się ,że nikogo nie ma ,że jest sama na świecie, kolejny raz zrobiła bliznę na nadgarstku, po czym wyszła do szkoły. Znów myśli o zmiany klasie, po tym jak dowiedziała się że Kasia nie zdaje ,a Julia wyjeżdża zostanie tylko Asia, ale ta przyjaźń która miała być na FOREVER teraz już to wszystko wygasa.Nie chce zostać sama w klasie.Przez tą klase nie ćwiczy już na w-f , przecież ona kocha sport ??? Tak ale przez tą klasę NIENAWIDZI. A czemu? Ponieważ to klasa do której chodzi większość DRUŻYNY z siatkówki oraz kosza. A ona nie jest orłem [...] oni się śmieją, obgadują, a co ona ma na to poradzić skoro woli biegać, skakać ... to nie jej wina.